Jak w Czorwili zobaczyłem przeszłość i przyszłość Europy
Iwaniszwili fundował ziomkom ze swojej wsi niektóre produkty, opłacał im gaz i dorzucał się do pensji. Orbán rodzinnemu Felcsút zafundował gigantyczny stadion, szkołę i absurdalną, wożącą powietrze, wąskotorową kolejkę, za pomocą której z boiska można dostać się nie do pracy, ale do parku księcia Józefa Habsburga. W takich miejscach wyraźnie widać mechanizmy rodzących się neofeudalnych postdemokracji