Nie zbaczać z wąskiej ścieżki
D la ekonomisty sądy oraz jakość ich pracy to delikatna materia. Co do zasady prawa własności są kluczowe dla gospodarki. Za teoretyczne udowodnienie w latach 30. XX w., że brak ich pełnego zdefiniowania uniemożliwia efektywną alokację zasobów, Ronald Coase pół wieku później otrzymał ekonomicznego Nobla. Współcześnie nie da się znaleźć badania, w którym indeksy mierzące jakość i stabilność prawa nie korelowałyby z poziomem rozwoju kraju oraz tempem jego wzrostu gospodarczego.
Tyle że korelacja to jeszcze nie przyczynowość. Na przykład kraje rozwinięte mają zazwyczaj dobre systemy edukacji oraz wysokie przychody z podatków, posiadają więc zasoby konieczne do tworzenia dobrego prawa i utrzymywania sprawnego systemu sądowniczego. Może więc być tak, że po prostu bogatych stać na praworządność i niezależne sądownictwo, a nie, że to praworządność i sądy stoją za ich bogactwem. W poszukiwanie dowodów na faktycznie przyczynowo-skutkową relację prawa i rozwoju gospodarczego kluczowy wkład wnieśli dwaj wybitni ekonomiści: Dani Rodrik (Uniwersytet Harvarda) i Daron Acemoglu (Massachusetts Institute of Technology).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.