Czy wolałbyś zabić jedną osobę, czy pięć?
Kalkulować trzeba. Zwłaszcza teraz, kiedy wszyscy nagle znaleźliśmy się w rozpędzonym tramwaju z napisem „koronawirus”. Pędzimy w dół, torami stromymi jak wyciąg z Giewontu, hamulców nie ma, można tylko skierować się na jakiś inny tor