Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Łukaszenka mógł mieć broń jądrową

7 września 2020
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

K orei Północnej za Bugiem nie ma, ale mogłaby się pojawić, gdyby Białoruś nie zdążyła zrezygnować z broni jądrowej, zanim Alaksandr Łukaszenka skoncentrował władzę w swoich rękach. Okazją do przypomnienia tego mrocznego scenariusza jest wywiad byłego szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Mieczysława Gocuła dla Onetu z 31 sierpnia. Generał w rozmowie z Edytą Żemłą powiedział, że „NATO ma niewiele zobowiązań wobec Białorusi, w przeciwieństwie do Ukrainy, która po przekazaniu broni jądrowej do Federacji Rosyjskiej podpisała umowy międzynarodowe gwarantujące jej niepodległość oraz terytorialną integralność i suwerenność. W przypadku Białorusi takich umów nie ma”.

Czytelnicy – jestem przekonany, że zupełnie nieświadomie – zostali wprowadzeni w błąd. Zanim sprostuję te słowa, chciałbym jednak podziękować generałowi za chęć pomocy narodowi białoruskiemu i za zawarty w wywiadzie apel o przygotowanie się Polski na przyjęcie uchodźców. A także za okazję do napisania o memorandum budapeszteńskim. Faktycznie, gwarancje bezpieczeństwa Białorusi jako państwa, które zrezygnowało z broni jądrowej, nie są sprawą Polski. To sprawa wielkich mocarstw jądrowych. Rozumiem zresztą przyczyny pomyłki. Trudno nawet odszukać tekst tego zapomnianego memorandum.

Być może dlatego, że jest ono niewygodne dla Łukaszenki, który w 2010 r. żałował, że Białoruś zrezygnowała z broni jądrowej. – Uważam że wycofanie z Białorusi broni jądrowej na takich warunkach, jak to przeprowadzili nasi narodowcy z Szuszkiewiczem, było największym błędem – powiedział. Stanisłau Szuszkiewicz w latach 1991–1994 był przewodniczącym parlamentu i zarazem głową państwa. Ostatnie głowice wycofano z Białorusi w grudniu 1996 r., kilka tygodni po referendum, na mocy którego Łukaszenka rozwiązał Radę Najwyższą.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.