Europa zaczyna się męczyć wojną w Ukrainie. Słabnie poparcie dla sankcji [OPINIA]
Podczas nadchodzącego starcia energetycznego z Rosją słabych punktów Europy powinniśmy szukać w pierwszej kolejności nie na zachodzie kontynentu, lecz na wschód od Łaby.
Zmęczenie Zachodu postępuje o wiele wolniej, niż przewidywał Kreml, jednak jest coraz bardziej widoczne. Putinowi nie są niezbędne trolle ani boty, żeby osiągnąć zamierzone cele społeczne w Europie. W zupełności wystarczy mu sianie zamętu poprzez podgrzewanie kryzysu energetycznego. Wymęczone kolejnymi problemami społeczeństwa UE jesienią prawdopodobnie same zaczną mocniej naciskać na polityków, by ci złagodzili stanowisko wobec Rosji. Co prawda udana ofensywa ukraińska w obwodzie charkowskim wzbudziła entuzjazm wśród użytkowników portali społecznościowych, jednak zainteresowanie większości ogniskuje się raczej wokół inflacji oraz dostępu do energii i ciepła. Pierwsze protesty pojawiające się w państwach UE to może być przedsmak tego, co nas czeka w okresie grzewczym.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.