Monopson. Cicha siła na rynku pracy [GRAPE]
Przez dekady nierówności płacowe tłumaczono głównie postępem technologicznym, automatyzacją czy globalizacją. Nowe badania ekonomistów sugerują, że źródło problemu może być inne. I znacznie bardziej przyziemne.
Wyobraź sobie, czytelniku, miasteczko, w którym działa tylko jedno przedsiębiorstwo – fabryka, magazyn logistyczny czy centrum telefoniczne. Warunki pracy nie są może złe, ale firma nie daje też powodów, by szczególnie się starać. Bo i po co? Konkurencji nie ma, a pracownicy nie mają wyboru. Jeśli ktoś chce odejść, często musi zmienić zawód albo nawet miejsce zamieszkania. Przez lata nierówności płacowe na świecie tłumaczono głównie postępem technologicznym, automatyzacją czy globalizacją. Nowe badania sugerują, że źródło problemu może być inne – i znacznie bardziej przyziemne: siła rynkowa firm oraz ich dominacja na lokalnych rynkach pracy.
Zespół Shubhdeepa Deby (Uniwersytet Pompeu Fabry w Barcelonie) zbadał wpływ siły rynkowej przedsiębiorstw (market power) na nierówności płacowe w Ameryce. Głównym tematem badania jest zjawisko monopsonu, sytuacja, w której pracodawca nie ma konkurencji w zatrudnianiu pracowników, ponieważ jest jedynym większym graczem w regionie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.