Perły z supermarketu
Wystawa "Wzornictwo za 4 zł" w warszawskim Instytucie Wzornictwa Przemysłowego obala mit, że design jest drogi i trudno dostępny
Organizatorzy ekspozycji zgromadzili w IWP 63 przedmioty - odznaczające się wartościowym projektem i wykonaniem - będące w zasięgu finansowym przeciętnego Kowalskiego. Emblematem wystawy jest pędzel do golenia wykonany z naturalnego włosia, z drewnianą rękojeścią. Produkt firmy Zenner-Poland wygląda jak luksusowy gadżet z butików w Mediolanie albo Londynie. Od wystawianych nad Tamizą różni się tylko ceną - u nas kosztuje 2,92 zł, podczas gdy we Włoszech i na Wyspach za tego typu precjoza trzeba zapłacić nawet 800 zł.
Spośród polskich produktów na wystawie najliczniej reprezentowane są kosmetyki - branża dba o estetykę opakowań i korzysta z usług dobrych designerów. Przykładem są ascetyczne, przezroczyste opakowanie owsianego mydła Benedyktyńskiego oraz pojemników z kolorowymi solami do kąpieli z Wieliczki. Wyróżniają się także flakony do szamponów firmy Ziaja, przypominające apteczne butle, z krągłym, pastelowym liternictwem na plakietkach.
Swoją obecność zaznaczyli także rodzimi ilustratorzy książek dla dzieci oraz projektanci zabawek, którzy - co ciekawe - odwołują się do przeszłości. Lalki firmy Kalimba hołdują wielowiekowej tradycji szmacianych przytulanek. Edukacyjna gra planszowa "Superfarmer" jest uwspółcześnioną wersją "Hodowli zwierzątek" z 1943 roku, wymyślonej przez warszawskiego profesora matematyki Karola Borsuka.
Hitem polskiej oferty rynkowej może się stać miejski rower Jantar firmy Kross. Stylistyką nawiązuje do modnych holendrów, ale jest od nich lżejszy i tańszy. Kosztuje niecałe 700 zł, a w komplecie są jeszcze kosz na zakupy i bagażnik.
Wystawa została podzielona na trzy strefy odpowiadające różnym porom dnia: rano, dzień i wieczór. Zabieg podkreśla, że design nie jest czymś wyjątkowym i niecodziennym - dotyczy każdej sfery życia. Przy okazji pokazuje, jakiej ekspansji dokonało wzornictwo. Jeszcze pół wieku temu zarezerwowane w Polsce głównie dla mebli i akcesoriów do dekoracji wnętrz, dziś rozszerzyło strefę wpływów na pojazdy, artykuły elektroniczne i inne gadżety. Niestety w tych dziedzinach - najpewniej z powodu opieszałości technologicznej - nie jesteśmy najmocniejsi. Dlatego też elektronikę poza rzeszowskim Zelmerem reprezentują zagraniczne marki, jak Motorola, Sony czy LG, a wśród projektów oświetleniowych dominuje Ikea.
Twórcy wystawy - autorytety w dziedzinie wzornictwa, projektanci, znawcy rynku - postawili na hasło "Design jest nie tylko dla bogatych", dowodząc przy tym, że ciekawe wzornictwo przyczynia się do wzrostu sprzedaży towarów. Selekcjonerzy preferowali nie tylko produkty dobrze zaprojektowane i tanie w swojej klasie - lecz także funkcjonalność i prostotę formy. Okazało się, że takich perełek jest sporo i są na wyciągniecie ręki - w naszych osiedlowych sklepach i supermarketach.
@RY1@i02/2011/039/i02.2011.039.196.042a.001.jpg@RY2@
@RY1@i02/2011/039/i02.2011.039.196.042a.003.jpg@RY2@
@RY1@i02/2011/039/i02.2011.039.196.042a.002.jpg@RY2@
Anna Sidoruk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu