Dziennik Gazeta Prawana logo

Żywe narzędzie

26 czerwca 2018

Niewolnictwo jest jak narkotyk. Przynosząc łatwy zysk, potrafi szybko stać się ważnym elementem gospodarki, a wówczas - choć degeneruje społeczeństwo - niezwykle trudno się z niego wyzwolić

Na terenie krajów Unii Europejskiej pracuje 880 tys. niewolników. Brzmi to nieprawdopodobnie, jednak aż tylu doliczyła się specjalna komisja Parlamentu Europejskiego CRIM, monitorująca m.in. zjawisko przestępczości zorganizowanej. Wedle raportu sporządzonego przez CRIM ludzi do pracy niewolniczej przymusza w Europie 3,6 tys. międzynarodowych gangów, co przynosi im ok. 25 mld euro zysku rocznie. Te liczby szokują. Acz opinię publiczną bardziej wzburzyła historia mieszkającej w Londynie zwykłej indyjsko-tanzańskiej pary, która przez 30 lat więziła trzy kobiety, traktując je jako darmową pomoc domową. Przy czym tylko jedna z ofiar pochodziła spoza Europy, a dwie pozostałe to 57-letnia Irlandka oraz 30-letnia Brytyjka przetrzymywana w niewoli od urodzenia. To, że nikt przez tyle lat nie zauważył, iż w budynku przy Peckford Place mieszkają trzy niewolnice, zmotywowało brytyjski rząd do działania. Minister spraw wewnętrznych Theresa May zapowiedziała powołanie instytucji rzecznika ofiar, reprezentującego osoby zmuszane wbrew swojej woli do pracy. Jednocześnie resort opracował projekt ustawy (Modern Slavery Act), przewidujący 14 lat więzienia za korzystanie z pracy przymusowej i zrównujący ją z niewolnictwem. W Izbie Gmin brytyjskie MSW zaprezentowało dokument 16 grudnia 2013 r.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.