Rząd łagodzi reformę PIP. Kontrole bez wstecznych skutków i rygoru natychmiastowości
Rząd pracuje nad nową wersją reformy Państwowej Inspekcji Pracy. Wariant określany jako PIP 2.0 ma pozwolić spełnić wymogi Krajowego Planu Odbudowy, jednocześnie ograniczając uznaniowość inspektorów i ryzyko natychmiastowych oraz wstecznych skutków dla firm.
Najważniejszą zmianą – w stosunku do pierwotnych założeń projektu – jest rezygnacja z modelu, w którym ocena inspektora mogłaby natychmiastowo zmienić formę zatrudnienia, wynika z informacji DGP. W pierwszej wersji reformy urzędnicy mieli zyskać uprawnienia do wydawania decyzji administracyjnych o rygorze natychmiastowej wykonalności, co budziło opór pracodawców obawiających się urzędniczej samowoli.
Inspektor PIP nie zmieni umowy z dnia na dzień
Nowa koncepcja, wypracowana wewnątrz koalicji rządzącej, zakłada pełne oparcie procedury na zapisach kodeksu pracy oraz linii orzeczniczej Sądu Najwyższego i sądów pracy. Zamiast uznaniowej interpretacji inspektorzy mają w sposób transparentny wykazywać, że dana relacja nosi więcej cech umowy o pracę niż umowy cywilnoprawnej. Zgodnie z orzecznictwem SN, jeśli cechy te rozkładają się po równo, decydująca ma być wola stron - co stanowi kluczowy bezpiecznik dla osób świadomie wybierających współpracę w modelu B2B lub umowie zlecenie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.