AI pozbawia uczniów kreatywności i samodzielnego myślenia
Piotr Gajewski: Entuzjastyczne otwarcie się na możliwości sztucznej inteligencji w szkole to wpuszczenie do niej niekontrolowanego konia trojańskiego. Obawy budzi sygnalizowana przez nauczycieli powszechna bierność intelektualna uczniów.
Ostatnio w dzienniku elektronicznym moich dzieci przeczytałem, że sztuczna inteligencja coraz mocniej wchodzi w codzienność młodych ludzi: uczniowie korzystają z niej przy nauce, odrabianiu prac domowych czy realizacji projektów. Dla wielu dorosłych jest to wciąż nowe i nie do końca znane zjawisko, które może budzić pytania lub obawy. Czy rzeczywiście nauka w szkołach to głównie AI?
Ze sztuczną inteligencją jest pewien kłopot. Z jednej strony bardzo nam pomaga, lecz z drugiej osłabia, by nie napisać – ogłupia. Narzędzie, które jest rewolucyjną zdobyczą naszych czasów, może się okazać przekleństwem. Albowiem skala operacji myślowych, które do tej pory musieliśmy wykonywać sami, została w dużej mierze przekazana superinteligentnym maszynom, które za nas myślą. Dlaczego nie zlecić im napisania wypracowania? – pomyślało wielu uczniów. Niestety, jak pomyśleli, tak zrobili. I jest z tym pewien poważny problem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.