Uczniowie i nauczyciele, szkoda waszego czasu na ankiety MEN
Resort edukacji przygotował ankietę dotycząca projektu ustawy o prawach i obowiązkach ucznia. Formularz został przygotowany w dwóch wersjach – dla dzieci i młodzieży oraz dla nauczycieli. Problem w tym, że MEN przeprowadza ją w czasie trwających ferii zimowych. Przypadek? Nie sądzę.
We wstępie możemy przeczytać, że wyniki zostaną przedstawione wyłącznie zbiorczo, bez możliwości wskazania, kto udzielił jakiej odpowiedzi. Można więc uznać, że skoro więcej jest uczniów niż nauczycieli, to ci pierwsi przeważą szalę zaproponowanych tam rozwiązań na swoją korzyść. No, chyba że dyrektorzy nie przekażą uczniom tej ankiety.
Jakie pytania pojawiły się w ankiecie MEN?
Pytania, które tam się pojawiły, są kluczowe dla konsultowanego od lipca 2025 roku projektu ustawy. Pojawia się w nich m.in. kwestia usprawiedliwiania nieobecności, przy której jedna z odpowiedzi podpowiada, że można całkowicie odstąpić od usprawiedliwiania absencji. Mogę z góry założyć, że niemal wszyscy uczniowie odpowiedzą, że nie ma sensu tego robić. Z kolei w temacie wprowadzenia obowiązkowych rad szkół, które od początku są krytykowane, na „nie” zapewne będą nauczyciele i dyrektorzy. Przypuszczam, że niemal wszyscy nauczyciele odpowiedzą też, że nie potrzebujemy licznych rzeczników praw uczniów na szczeblu szkół, gmin, województw, a nawet kraju, i że wystarczą dotychczasowe instytucje Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka. Nie muszę też pisać, jaka będzie odpowiedź uczniów i nauczycieli dotycząca swobodnego ubioru, malowania paznokci, włosów…
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.