Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jeśli jutro wybuchłaby wojna, Just-in-Time (JIT) momentalnie zamieni się w Just-to-Late (JTL)

Paraliż komunikacyjny i brak paliwa nie są jedynym problemem. Gdy państwo zabierze pracowników w kamasze, cały system logistyczny runie.
Paraliż komunikacyjny i brak paliwa nie są jedynym problemem. Gdy państwo zabierze pracowników w kamasze, cały system logistyczny runie.shutterstock / Fot. Shutterstock
dzisiaj, 02:00

Przez ostatnie dekady zoptymalizowaliśmy do perfekcji łańcuchy dostaw. Dostawy działają w reżimie Just-in-Time, w którym pojazdy to mobilne magazyny, a towar dociera do miejsca przeznaczenia co do minuty.

Maciej Wroński, prezes Transport i Logistyka Polska
Maciej Wroński, prezes Transport i Logistyka Polska

Działalność sektora TSL jest zoptymalizowana pod kątem marży, zysku i wydajności. Zero zbędnych kosztów. Ale to właśnie ta optymalizacja odpowiada za brak odporności naszych przedsiębiorstw na nadzwyczajne zagrożenia. Nie mamy ukrytych rezerw paliwa na kilka miesięcy. Nasze potężne centra dystrybucyjne to „single points of failure”.

A przecież żyjemy i pracujemy w wyjątkowo niestabilnych czasach. Na naszych oczach trwający od kilku dekad geopolityczny układ ulega przyśpieszonej erozji. W kolejnych państwach przywództwo obejmują politycy wzywający do dekompozycji dotychczasowych sojuszy militarnych i istniejących modeli współpracy gospodarczej. Wojny celne, operacje militarne, żądania terytorialne, wszystko to wywiera coraz większy wpływ na nasze codzienne życie.

Pozostało 94% treści
Czytaj wszystkie artykuły
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.