Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Masz kredyt? Bank cię sprawdzi na Facebooku

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Portale społecznościowe stały się dla banków kopalnią wiedzy o klientach. Na Naszej Klasie czy Facebooku banki weryfikują informacje, jakie we wnioskach wpisują starający się o kredyt.

Klienci sami są sobie winni. Często w dokumentach kredytowych podają nierzetelne albo wręcz fałszywe dane o liczbie dzieci, posiadanym samochodzie czy samochodach, stanie cywilnym. Dzięki temu zwiększają zdolność kredytową i mogą otrzymać wyższą pożyczkę.

Instytucje finansowe, broniąc się przed takimi praktykami, wykorzystują portale. - Powszechne już się stało szukanie na Naszej Klasie potwierdzenia, czy klient napisał prawdę we wniosku - mówi Katarzyna Siwek z Home Brokera.

W zasadzie banki nie mają innej możliwości zweryfikowania informacji podanych przez klienta. W dowodach osobistych nie ma już adnotacji o stanie cywilnym i liczbie dzieci. Z kolei urzędy gminy nie poinformują banku o tym, czy ich klient ma auto. Pozostaje tzw. biały wywiad.

Portale społecznościowe świetnie się do tego nadają. Według marcowych badań Megapanel PBI/Gemius z Naszej Klasy korzysta 11,8 miliona osób miesięcznie. - Mieliśmy przypadki klientów, którzy zataili fakt posiadania dziecka, a na portalu bank znalazł zdjęcie pociechy. I odmówił kredytu - opowiada Katarzyna Siwek.

Choć banki żarliwie zaprzeczeją, stosowanie tych praktyk potwierdzają przedstawiciele innych firm doradztwa finansowego. - Jest to tak łatwe, że aż się prosi, by z tego korzystać. Wejście na portal społecznościowy, obejrzenie zdjęć i sprawdzenie innych danych to chwila - mówi Paweł Majtkowski z Expandera.

Może więc lepiej nie chwalić się piękną żoną czy wypasionym autem przed kolegami z dawnej klasy.

Roman Grzyb

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.