Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

KGHM: hedging jak polisa ubezpieczeniowa

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

MIMO WYSOKICH CEN miedzi na światowych rynkach i idących z tym w parze rekordowych zysków KGHM systematycznie zabezpiecza ceny czerwonego metalu

Rynek miedzi, jak większość rynków towarowych, charakteryzuje się cyklicznością. Wysokie ceny miedzi zachęcają do realizacji nowych projektów inwestycyjnych, a z drugiej strony studzą zapał kupujących, co w konsekwencji prowadzi do nadwyżki podaży nad popytem, przyrostu zapasów metalu i spadku jego cen.

KGHM, ze względu na wydobycie wyłącznie w kopalniach głębinowych, zawsze pozostawał w grupie producentów o najwyższych kosztach produkcji, najbardziej narażonej na straty w przypadku przeceny czerwonego metalu.

- Tu zawsze rodzi się pytanie: czy lepiej jest zabezpieczać przy wysokich cenach, czy już po ich spadku? Z naszych doświadczeń wynika, że najlepsze jest systematyczne podejście do hedgingu. Pozwala ono przede wszystkim na odpowiedni dobór instrumentów i momentów zawierania transakcji w zależności od aktualnych warunków rynkowych. Pozwala przygotować się na ewentualny czarny scenariusz dużo wcześniej i uniknąć nerwowego działania w pośpiechu, w sytuacji kiedy ceny zbliżają się już do kosztów produkcji - mówi Jarosław Romanowski, dyrektor generalny KGHM ds. handlu i zabezpieczeń.

Trzeba pamiętać, że w 2008 roku cena w ciągu zaledwie sześciu miesięcy spadła o prawie 70 proc., a w ciągu niecałych dwóch lat powróciła do poprzedniego poziomu. Przy takiej zmienności i niepewności bardzo ważne jest zagwarantowanie stabilności funkcjonowania spółki.

- KGHM zabezpieczył w tym roku i w roku 2012 roku blisko 40 proc. produkcji z wsadów własnych. Strategie zabezpieczające wdrażane były stopniowo, przy coraz wyższych cenach metalu i pozwoliły na uzyskanie coraz korzystniejszych poziomów zabezpieczenia. Obecnie mamy prawo do sprzedaży 40 proc. zabezpieczonego metalu po cenie nie niższej niż 6,7 tys., a w niektórych przypadkach nawet po 8,5 tys. dolarów za tonę. Spadek cen nie stwarza zagrożenia dla spółki, a jednocześnie dzięki strategiom opcyjnym mamy możliwość partycypacji we wzrostach - mówi Jarosław Romanowski.

Hedging stosowany jest w KGHM także w przypadku srebra, którego spółka jest trzecim producentem na świecie. Spółka zabezpieczyła dotychczas 10 proc. sprzedaży srebra z poziomem wykonania 30 dolarów za uncję. Jak twierdzą eksperci KGHM, srebro w ostatnim czasie bardzo zyskało na wartości, co jest częściowo wynikiem mocnego wzrostu popytu fizycznego, a z drugiej strony zwiększonego zaangażowania inwestorów finansowych. W otoczeniu braku zaufania do walut światowych i w obliczu wzrostu inflacji w wielu krajach srebro jest beneficjentem zainteresowania inwestorów i potencjał jego wzrostu być może nie został jeszcze wyczerpany.

Czy korzystanie z hedgingu jest opłacalne? Jak tłumaczy Jarosław Romanowski, zabezpieczenie cen miedzi przy użyciu opcji sprzedaży jest bardzo podobne do zakupu ubezpieczenia, a jego koszt może być przyrównany do składki ubezpieczeniowej.

- Poniesienie takiego wydatku jest czymś naturalnym w przypadku wielu innych zagrożeń. Można oczywiście nie ubezpieczyć domu, ale w przypadku pożaru konsekwencje tego mogą być fatalne. W 2008 roku taki pożar miał miejsce na rynku finansowym - mówi Jarosław Romanowski.

Hedging chroni także spółkę przed negatywnym scenariuszem kształtowania się cen, dając spółce czas na przeprowadzenie odpowiednich programów restrukturyzacyjnych. Warto także mieć na uwadze, że w sytuacji gdy wynik na instrumentach pochodnych jest ujemny, w większości przypadków oznacza to, że firma osiąga doskonałe wyniki na sprzedaży swoich produktów.

- Trudno uznać, że firma straciła w sytuacji, gdy osiąga ona ponadplanowe przychody - przekonują specjaliści KGHM.

Do tej pory nie wszystkie firmy wydobywcze stosowały hedging. Przedsiębiorstwa wysokokosztowe, które nie zarządzały ryzykiem rynkowym, zaczęły wykonywać w tym okresie nerwowe ruchy, mające na celu uchronić je przed ryzykiem bankructwa. Nie wszystkim przedsiębiorstwom górniczym udało się przetrwać. W drugiej połowie grudnia 2008 roku spółka górnicza miedzi, Constellation Copper Corporation, złożyła wniosek o upadłość. Przedsiębiorstwo miało kopalnię miedzi Lisbon Valley w Stanach Zjednoczonych. Wniosek o upadłość złożyły także dwie spółki górnicze miedzi w Australii: Matrix Minerale oraz CopperCo. W przypadku górniczej spółki Kazakhmys brak regularności w zabezpieczaniu cen miedzi spowodował, że zarząd tego przedsiębiorstwa na początku 2009 roku, w obawie przed utratą płynności, zdecydował o wdrożeniu strategii zabezpieczającej przy niskich poziomach cen. Dodatkowo ograniczył partycypację do 4 tys. dolarów za tonę w okresie, kiedy cena miedzi wzrosła do ponad 7 tys. dolarów za tonę pod koniec 2009 roku. Inne spółki górnicze, m.in. światowy potentat górniczy Rio Tinto, zostały zmuszone w tym okresie do sprzedaży części swoich aktywów, aby podtrzymać płynność finansową.

Warto podkreślić, że hedging jest stosowany bardzo często przez spółki, które realizują projekty inwestycyjne. Wykorzystanie instrumentów pochodnych pozwala ograniczyć wahania przepływów finansowych w okresie, kiedy ponoszą one ogromne nakłady inwestycyjne. W połowie stycznia na taki krok zdecydował się duży producent miedzi, szwedzki Boliden, który realizuje prace nad rozwojem swojej kopalnii Garpenberg. Boliden, wykorzystując kontrakty terminowe, zabezpieczył blisko 1/3 swojej produkcji metali w 2011, 2012 i w pierwszej połowie 2013 roku.

Na najbliższe dwa lata KGHM zabezpieczył ceny miedzi dla blisko 40 proc. produkcji

Andrzej Kasprzyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.