Magazyny kawernowe: czy już czas się martwić o bezpieczeństwo paliwowe Polski?
Wyobraźmy sobie, że u wejścia do Naftoportu w Gdańsku zatonie kuter rybacki. Jedyny punkt wejścia, przez który dzisiaj Polska importuje ropę, zostanie odcięty. Z myślą o takiej ewentualności Polska utrzymuje zapasy obowiązkowe ropy i paliw. Niestety nasze magazyny się kurczą, a podmiot, który nimi zarządza, pogrąża się w problemach.
Podstawą krajowej strategii bezpieczeństwa paliwowego są oczywiście przede wszystkim magazyny paliw i ropy. W Polsce funkcjonuje rozbudowana sieć naziemnych zbiorników (zarządzanych m.in. przez PERN), które łączą się z rurociągami i terminalami w całym kraju. Równolegle szczególną rolę odgrywają magazyny podziemne w tzw. kawernach solnych. To technologia wyjątkowa pod względem kosztów operacyjnych i odporności na zakłócenia.
Ich funkcjonalność zależy od jednego specyficznego elementu: ciągu solankowego, który umożliwia wtłaczanie i wypompowywanie paliw z komór solnych. Bez sprawnego systemu solankowego magazyny nie działają efektywnie; to mechanizm techniczny, który ma realny wpływ na praktyczną dostępność paliw w sytuacji kryzysowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.