Nie ma przymusu wyznaczania spadkobiercówPan Michał podjął niedawno pierwszą pracę, poważną, etatową. Minęło nieco ponad pół roku, a dostał z ZUS pismo, że skoro nie wybrał OFE i część jego składek jest przekazywana na subkonto w ZUS, musi zadeklarować majątkowe stosunki rodzinne i wskazać spadkobierców. - Jestem 24-latkiem, nie mam żony, o dzieciach jeszcze nie myślę. Dlaczego ktoś oczekuje ode mnie decyzji, o których chcę zacząć myśleć dopiero za kilka lat! Czy mogę jeszcze nic nie postanawiać - pyta czytelnikMałgorzata Raczkowska•27 lipca 2015
Właściciel pola namiotowego odpowiada za kradzież rzeczy swoich gości?Mamy w tym roku razem z żoną pierwsze emeryckie wakacje – opowiada pan Czesław. – Postanowiliśmy je spędzić, wzorem europejskich emerytów, na kempingu. Na początek ruszyliśmy w Polskę. Zaczęło się jednak od niepowodzenia: okradziono nas już na jednym z pierwszych noclegów. Dokumenty i pieniądze mieliśmy przy sobie, ale ktoś skradł pozostawioną w namiocie kuchenkę i trochę drobnego sprzętu biwakowego. Gdy zwróciliśmy się do zarządzającego kempingiem, powiedział, że to nie hotel, że kręcą się tu różni ludzie, więc on nam nic na to nie poradzi. Czy miał rację? Chciałbym też wiedzieć, na jakich zasadach przyznawane są kempingom gwiazdki. Jakie rządzą tym procesem zasady – pyta turystaMałgorzata Raczkowska•24 lipca 2015
W namiocie jak w hoteluMamy w tym roku razem z żoną pierwsze emeryckie wakacje - opowiada pan Czesław. - Postanowiliśmy je spędzić, wzorem europejskich emerytów, na kempingu. Na początek ruszyliśmy w Polskę. Zaczęło się jednak od niepowodzenia: okradziono nas już na jednym z pierwszych noclegów. Dokumenty i pieniądze mieliśmy przy sobie, ale ktoś skradł pozostawioną w namiocie kuchenkę i trochę drobnego sprzętu biwakowego. Gdy zwróciliśmy się do zarządzającego kempingiem, powiedział, że to nie hotel, że kręcą się tu różni ludzie, więc on nam nic na to nie poradzi. Czy miał rację? Chciałbym też wiedzieć, na jakich zasadach przyznawane są kempingom gwiazdki. Jakie rządzą tym procesem zasady - pyta turystaMałgorzata Raczkowska•24 lipca 2015
W namiocie jak w hoteluMamy w tym roku razem z żoną pierwsze emeryckie wakacje – opowiada pan Czesław. – Postanowiliśmy je spędzić, wzorem europejskich emerytów, na kempingu. Na początek ruszyliśmy w Polskę. Zaczęło się jednak od niepowodzenia: okradziono nas już na jednym z pierwszych noclegów. Dokumenty i pieniądze mieliśmy przy sobie, ale ktoś skradł pozostawioną w namiocie kuchenkę i trochę drobnego sprzętu biwakowego. Gdy zwróciliśmy się do zarządzającego kempingiem, powiedział, że to nie hotel, że kręcą się tu różni ludzie, więc on nam nic na to nie poradzi. Czy miał rację? Chciałbym też wiedzieć, na jakich zasadach przyznawane są kempingom gwiazdki. Jakie rządzą tym procesem zasady – pyta turystaMałgorzata Raczkowska•23 lipca 2015
W namiocie jak w hoteluMamy w tym roku razem z żoną pierwsze emeryckie wakacje – opowiada pan Czesław. – Postanowiliśmy je spędzić, wzorem europejskich emerytów, na kempingu. Na początek ruszyliśmy w Polskę. Zaczęło się jednak od niepowodzenia: okradziono nas już na jednym z pierwszych noclegów. Dokumenty i pieniądze mieliśmy przy sobie, ale ktoś skradł pozostawioną w namiocie kuchenkę i trochę drobnego sprzętu biwakowego. Gdy zwróciliśmy się do zarządzającego kempingiem, powiedział, że to nie hotel, że kręcą się tu różni ludzie, więc on nam nic na to nie poradzi. Czy miał rację? Chciałbym też wiedzieć, na jakich zasadach przyznawane są kempingom gwiazdki. Jakie rządzą tym procesem zasady – pyta turystaMałgorzata Raczkowska•23 lipca 2015
W przyszłym roku wyższe składki od umów-zleceńMam 27 lat, pracuję na podstawie umów-zleceń w dwu firmach. W jednej mam umowę na około 1000 zł miesięcznie brutto (zmienia się ta kwota o kilkanaście złotych co miesiąc), w drugiej zarabiam około 1500 zł. Pierwsza firma opłaca za mnie składki na ubezpieczenie społeczne, dlatego na rękę dostaję niewiele, nieproporcjonalnie mniej niż w drugiej. Słyszałem, że od przyszłego roku trzeba będzie płacić składki od wszystkich umów. Czy to prawda? Obawiam się, że uderzy mnie to po kieszeni. Jeszcze jestem młody i zdążę uskładać na emeryturę, a teraz wolałbym dostawać więcej do ręki – pisze pan Grzegorz. Małgorzata Raczkowska•23 lipca 2015
W przyszłym roku wyższe składki od umów-zleceńMam 27 lat, pracuję na podstawie umów-zleceń w dwu firmach. W jednej mam umowę na około 1000 zł miesięcznie brutto (zmienia się ta kwota o kilkanaście złotych co miesiąc), w drugiej zarabiam około 1500 zł. Pierwsza firma opłaca za mnie składki na ubezpieczenie społeczne, dlatego na rękę dostaję niewiele, nieproporcjonalnie mniej niż w drugiej. Słyszałem, że od przyszłego roku trzeba będzie płacić składki od wszystkich umów. Czy to prawda? Obawiam się, że uderzy mnie to po kieszeni. Jeszcze jestem młody i zdążę uskładać na emeryturę, a teraz wolałbym dostawać więcej do ręki - pisze pan GrzegorzMałgorzata Raczkowska•23 lipca 2015
Po trzech latach umowa na czas nieokreślony. Ale jeszcze nie terazJesienią skończy się termin mojej umowy o pracę – opowiada pani Ewa. – Byłam zatrudniona u tego samego pracodawcy najpierw na trzymiesięczny okres próbny, potem podpisano ze mną umowę na trzy lata. I ten właśnie trzyletni okres dobiega końca. Czy mogę mieć nadzieję na umowę bezterminową, czy też pracodawca zawrze ze mną drugą (próbna podobno się nie liczy) umowę na czas określony. Nie ukrywam, że wolałabym stały kontrakt... – pisze kobietaMałgorzata Raczkowska•22 lipca 2015
Nie trzeba być członkiem stowarzyszenia działkowców, by dysponować ogródkiemPan Kazimierz jest już w podeszłym wieku. Do niedawna wszystkie wolne chwile spędzał, uprawiając działkę. Ostatnio jednak podupadł na zdrowiu. – Ziemia leży odłogiem, a mnie brakuje pieniędzy – opowiada. – Chciałbym sprzedać mój ogródek, bo już nie jestem w stanie zadbać o niego, przykro mi patrzeć, jak zarasta. Jak się do tego zabrać – zastanawia się mężczyzna. – Czy nabywca musi należeć do związku działkowców – pyta.Małgorzata Raczkowska•20 lipca 2015
Jak przewozić rower publicznymi środkami transportuWybieram się na rowerowe wakacje. Nazwałem je wstępnie „rowerem dookoła Polski”, ale nie chciałbym – i nie mam tyle czasu – pedałować aż tak daleko – pisze pan Tomasz. Rowerem zwiedzałbym najładniejsze fragmenty kraju, a nieciekawe chciałbym pokonywać środkami transportu publicznego. Co jednak z rowerem? Jakie są zasady przewożenia go w pociągu? A w autobusie? Czy są jednolite przepisy, czy każdy z przewoźników traktuje tę sprawę po swojemu – zastanawia się nasz czytelnik cyklistaMałgorzata Raczkowska•17 lipca 2015