Errare humanum est *
Jak mawiał Seneka Starszy,
błądzić jest rzeczą ludzką. I zdarza
się nawet najlepszym. Beata Pawlikowska, choć jak
własną kieszeń zna amazońską
dżunglę, ponoć ostatnio zgubiła się
w Puszczy Kozienickiej. Utalentowany gdański finansista
Marcin P. zgubił kilkaset kilogramów złota i
nie ma pojęcia, jak i gdzie to się stało.
Zyskał przez to przydomek "polski Midas"
- bo odwrotnie do mitycznego króla każdą
ilość cennego kruszcu potrafi zamienić w
kupę złomu. Jest jeszcze prezydent Olek K., na
którego wymuskanym i opalonym obliczu pojawiły
się drobne zmarszczki po tym, jak pomylił drzwi do
limuzyny z klapą bagażnika. Pech chciał,
że wsiadając do niego, uszkodził goleń.
Obolałe miejsce najpierw tak mocno natarł
spirytusem, że do krwi przedostały się ze dwa
promile, a następnie zamiast bandaża użył
flagi Polski.