Polska nie przystąpi do unii bankowej w obecnej formule
Finanse
Propozycja utworzenia unii bankowej zgłoszona przez Komisję Europejską w obecnej formule Polski zupełnie nie interesuje. Nie możemy przystąpić do czegoś, w czym nie mamy głosu, a w czym bylibyśmy poddani zewnętrznym decyzjom. To zupełnie odpada - oświadczył Jacek Rostowski podczas nieformalnego spotkania szefów finansów (Ecofin) krajów UE. Stworzenie wspólnego nadzoru bankowego dla strefy euro, w którym kluczową rolę odgrywałby Europejski Bank Centralny, była głównym tematem drugiego dnia spotkania Ecofin, które odbyło się na Cyprze w dniach 14 - 15 września.
Kraje unijne spoza strefy euro, w tym Polska, zostały zaproszone do przystąpienia do wspólnego mechanizmu, jednak wahają się z podjęciem decyzji. Powód jest prosty - propozycja KE zakłada, że kraje spoza strefy euro mogą przystąpić do unii tylko na zasadzie "bliskiej współpracy". Nie miałyby wpływu na podejmowane przez nią decyzje.
Przedstawiciele KE zadeklarowali jednak, że zastanowią się nad lepszą regulacją członkostwa krajów spoza sfery euro w nowym systemie. Ale zdaniem Rostowskiego na obecnym etapie z punktu widzenia Polski ważniejsze jest zastanowienie się nad tym, jak zagwarantować bezpieczeństwo i prawa krajów, które znajdą się poza wspólnym mechanizmem nadzoru banków. Szef resortu finansów zaznaczył, że kluczową kwestią jest utrzymanie równowagi między krajami należącymi do strefy euro i spoza niej.
- Oczywiście nigdy nie można mówić nigdy - zaznacza minister, ale zaraz dodaje, że jego zdaniem trudno będzie stworzyć odpowiednie dla Polski warunki przystąpienia do mechanizmu nadzoru bankowego bez zmiany istniejących traktatów. Szanse na wprowadzenie takich zmian są minimalne.
Jednocześnie podczas Ecofinu Rostowski wykluczył możliwość, aby Polska w najbliższym czasie wyznaczyła dokładną datę przystąpienia do strefy euro. - Wielokrotnie powtarzaliśmy, że bardzo chcielibyśmy przystąpić do strefy, ale tylko w momencie, kiedy będzie to bezpieczne. A żeby było to bezpieczne, unia ma jeszcze wiele lekcji domowych do odrobienia - powiedział.
Zaproponowany w środę wzajemny nadzór bankowy to dopiero pierwszy element projektu zwanego potocznie unią bankową. Składać ma się na nią także europejski system gwarancji depozytów i europejski system rozwiązywania problemów banku w kryzysie (tzw. resolution fund). Projekt ten jest pierwszym dużym krokiem UE w kierunku zacieśniania i reformy strefy euro. Aby został wprowadzony w życie, musi zostać zaakceptowany przez wszystkie 27 krajów Unii oraz Parlament Europejski.
PAP
Łukasz Bąk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu