Przyspieszacz gospodarczy
Podobno mamy epidemię grypy, jakiej nie
pamiętają najstarsi lekarze. Sprawa jest tak
poważna, że na jej temat wypowiadają się
już nie tylko aptekarze, firmy farmaceutyczne, znachorzy
i Zbigniew Hołdys, ale nawet ekonomiści.
Twierdzą oni, że choróbsko dopadło
również gospodarkę. Eksperci Ernst & Young
wyliczyli, że tegoroczna grypa będzie nas
kosztowała 5 mld zł. Bo pracownicy zamiast
skręcać meble, składać telewizory i
pakować styropian, biorą L4, leżą w
łóżkach i popijają herbatę z miodem
i cytryną.