Spieszmy się go kochać, bo szybko odejdzie
Kilka dni temu moją uwagę przykuł program telewizyjny przedstawiający najdziwniejsze ludzkie pasje. Trafiłem na odcinek opowiadający historię miłośniczki piercingu. Nie jest to hobby polegające na nękaniu Pierce’a Brosnana, lecz rodzaj uprzyjemniania sobie życia poprzez wbijanie kolczyków w różne części ciała. Kobieta z telewizji łącznie miała ich na sobie 8000. "Czy posunęła się za daleko?" - zapytał lektor. Owszem. O jakieś 7998 sztuk. Przyznaję - w podstawówce dość poważnie rozważałem umieszczenie w lewym uchu błyszczącego kółka, ale ojciec wybił mi pomysł z głowy. Tak naprawdę jednak przestraszyłem się bólu, widoku krwi i późniejszego ropienia. Kim zatem musi być człowiek decydujący się na zrobienie sobie tego 8 tys. razy? Jedno jest pewne - kobieta nie cierpi na niedobór żelaza. Niczego też wam nie ukradnie, bo gdy tylko ruszy powiekami, dzwoni donośniej niż kuranty na wieży mariackiej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.