Twoje zdrowie, mercedes!
Mercedes G500
W naszym narodzie zanika pojęcie życia towarzyskiego. Dawniej mogłem zadzwonić do pięciu losowo wybranych osób z listy w telefonie, a już po kwadransie piliśmy razem wódkę i opowiadaliśmy sprośne dowcipy. Dzisiaj we wszystkich wolnych chwilach dwie z tych osób biegają, dwie jeżdżą na rowerze, a jedna smaży kotlety sojowe. Face to face widuję się z nimi raz w roku - przypadkiem, 1 listopada na cmentarzu, i to wyłącznie dlatego, że Mark Cukrowagóra nie wymyślił jeszcze sposobu na podłączenie granitowej płyty do sieci z możliwością zapalenia wirtualnego znicza. Za to dzień w dzień widuję moich znajomych face to Facebook. I przyznaję, że dzięki temu dowiaduję się o nich mnóstwa ciekawych rzeczy. Wiem, że Karol kupił sobie pomarańczowe, świecące w ciemności buty z naszytą z boku wielką literą "N", jakby chciał podkreślić, że są Nowe. Biega w nich codziennie, przy okazji próbując zarazić świat swoją pasją robienia zdjęć gałęziom, liściom, kamieniom i źdźbłom trawy. Z kolei Radek nabył jakieś cudowne siodełko do superhipergigaroweru, które podczas jazdy pobudza mu prostatę tak, że co pięć minut musi zatrzymywać się na siku. Domyślam się, że jest to dla niego dość uciążliwe, bo za każdym razem musi zdejmować z siebie obcisły kombinezon, w którym wygląda jak wodzirej na berlińskiej paradzie równości. Tymczasem Adam, który jeszcze wczoraj ważył tyle co mały dom jednorodzinny, dzisiaj jest misterem fitness, nie pije, nie pali, a z samej rzeżuchy potrafi przygotować ze trzydzieści potraw.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.