Licencjat i magisterium
Dotychczas można się było
migać, od tego roku na wszystkich kierunkach studiów
(z nielicznymi wyjątkami) obowiązują zasady
bolońskie, czyli najpierw trzy lata do licencjatu, a potem
dwa lata do magisterium (jak kto ma chęć). Już
sam pomysł podzielenia niektórych kierunków w
taki sposób jest fatalny, bo jak uczyć historii idei
z takimi podziałami, kiedy to chronologiczny wykład
powinien być zachowany, ale rzecz nie w tym, lecz w
zasadach naboru na studia magisterskie. Unia Europejska,
próbując nieudolnie małpować system
studiów wyższych w Stanach Zjednoczonych,
wprowadziła następującą zasadę:
każdy, kto uzyskał licencjat z dowolnej dziedziny,
może zdawać na dowolne studia magisterskie. W teorii
pięknie, w praktyce - beznadziejnie. Wprawdzie
istnieją egzaminy na studia magisterskie, ale nie tak
bardzo są one pomocne.