Święte krowy oraz inne instytucje niepodległe demokracji
Od co najmniej kilkunastu lat toczą się w życiu publicznym i w filozofii politycznej debaty na temat roli, uprawnień i sensu istnienia instytucji niepodlegających bezpośrednio demokratycznej decyzji. Dotyczy to przede wszystkim banków centralnych i trybunałów konstytucyjnych lub ich odpowiedników. Z jednej strony dobrze wiemy, dlaczego banki centralne nie podlegają ani władzy wykonawczej, ani ustawodawczej, i rozumiemy, że ich funkcja, czyli pilnowanie wartości krajowego (lub międzynarodowego) pieniądza, byłaby zagrożona, gdyby władza wykonawcza nimi manipulowała. Z drugiej jednak czasem okazuje się, że banki centralne uzurpują sobie rolę, z której nie do końca się wywiązują, i wtedy jest kłopot.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.