Możemy żądać
rozwiązania umowy, jeśli zawierając ją,
byliśmy w błędzie
Kilka tygodni temu odwiedzili mnie
przedstawiciele firmy energetycznej. Ich ubiór i
zachowanie sugerowały, że reprezentują
dotychczasowego dostawcę. Zaproponowali mi zmianę
taryfy na korzystniejszą - pisze pani Monika.
- Podpisałam więc umowę w przekonaniu,
że zmieniam taryfę, ale nie firmę, która
dostarcza mi energię. Jakież więc było
moje zdziwienie, gdy po kilku dniach z przedsiębiorstwa,
którego byłam wieloletnią klientką,
przyszło pismo informujące, że
właśnie wypowiedziałam umowę na
dostawę energii - dodaje