Kolizja gigantów z Azji
Niedawna wizyta premiera Donalda Tuska w
Indiach przeszła w Polsce niemal bez echa, niedługo
jednak wyjazdy europejskich polityków do Delhi
będą śledzone przez media z równą
uwagą, jak peregrynacje do Waszyngtonu czy Moskwy. W
ciągu najdalej kilkunastu lat Indie staną się
supermocarstwem, zarówno pod względem gospodarczym,
politycznym, jak i militarnym. Na razie przegrywają z
Chinami wyścig o potęgę, ale robią szybkie
postępy. Interesy obu państw zaczynają być
tak rozbieżne, że nieuchronnie wkraczają na kurs
kolizyjny.