Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolizja gigantów z Azji

1 lipca 2018

Niedawna wizyta premiera Donalda Tuska w Indiach przeszła w Polsce niemal bez echa, niedługo jednak wyjazdy europejskich polityków do Delhi będą śledzone przez media z równą uwagą, jak peregrynacje do Waszyngtonu czy Moskwy. W ciągu najdalej kilkunastu lat Indie staną się supermocarstwem, zarówno pod względem gospodarczym, politycznym, jak i militarnym. Na razie przegrywają z Chinami wyścig o potęgę, ale robią szybkie postępy. Interesy obu państw zaczynają być tak rozbieżne, że nieuchronnie wkraczają na kurs kolizyjny.

Stany Zjednoczone i reszta Zachodu postrzegają subkontynent jako geostrategiczną przeciwwagę dla Chin. Dzielą z nim podstawowe wartości - Indie są konstytucyjną demokracją z rządami prawa. Dlatego Waszyngton rozwija współpracę wojskową z Delhi, a w 2008 roku zawarł z indyjskim rządem porozumienie o współpracy nuklearnej, choć Hindusi nie podpisali układu o zakazie rozprzestrzeniania broni nuklearnej (NPT) i gdyby tylko chcieli, mogą bezkarnie sprzedawać ją lub przekazywać innym państwom. W tym wypadku jednak potrzeby geopolityczne przeważyły nad literą prawa. W Pekinie porozumienie wywołało burzę, Chińczycy uznali je za część strategii okrążania ich przez Amerykanów.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.