Warszawscy adwokaci odzyskują podmiotowość
Od paru lat na zgromadzeniach izby warszawskiej co najmniej parę osób stwierdza, że się wstydzi lub jest zażenowana. Chociaż jestem w stanie zrozumieć motywy, to jednak chciałbym z całą mocą powiedzieć, że w moim przypadku jest wręcz przeciwnie. Dziś przepełnia mnie duma. Choć brzmi to może paradoksalnie, dziś bardziej niż kiedykolwiek jestem dumny, że mam zaszczyt stanowić część stołecznej palestry - pisze adw. Łukasz Supera.