Dlaczego mam płacić za studiaTak jak wielu studentów dwu kierunków czuję się oszukana przez reformę szkolnictwa wyższego – pisze pani Agnieszka, studentka III roku. – Do tej pory wydawało mi się, że przepisy ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym pozwalają wszystkim studentom, którzy rozpoczęli studia przed 1 października 2012 r., ukończyć je na kilku kierunkach w systemie bezpłatnym. W powszechnym rozumieniu oznaczało to, że na przykład osoba, która przed 1 października 2012 r. znajdowała się na listach studiów stacjonarnych dwóch wyższych uczelni państwowych, będzie mogła ukończyć obydwa kierunki bezpłatnie, tj. uzyskać tytuły magistra obydwu uczelni. Niestety na stronie internetowej ministerstwa w dziale „Zapytaj o reformę szkolnictwa wyższego”, w odpowiedzi na pytania studentów studiujących obecnie na dwóch kierunkach, a dotyczących prawa do bezpłatnego odbycia studiów magisterskich po ukończeniu w tym roku studiów licencjackich, znalazłam informację, że prawo takie przysługuje jedynie z tytułu jednego kierunku studiów. Rozumiem więc, że mimo rozpoczęcia dwóch kierunków studiów na starych zasadach i tak bezpłatny dyplom magistra można uzyskać tylko z jednego kierunku – martwi się tegoroczna licencjatka. – Jaka jest podstawa takiej interpretacji – pyta.Anna Ochremiak•06 czerwca 2013
Za inwentaryzację w zakładzie pracy nie należy się przestojoweDwa razy w roku w naszym zakładzie prowadzona jest inwentaryzacja – pisze pan Janusz. – Trwa od piątku do niedzieli lub od soboty do poniedziałku. Wtedy zakład jest zamknięty, a my musimy odpracować jeden dzień (poniedziałek lub piątek). Ponieważ zakład pracuje w systemie trójzmianowym, nie mamy innej możliwości odpracowania, jak w sobotę lub w niedzielę, a za pracę w te dni powinno nam przysługiwać przecież wyższe wynagrodzenie. Czy za takie dni jak inwentaryzacja, kiedy pracownicy są gotowi do pracy, ale z przyczyn leżących po stronie zakładu nie mogą do niej przystąpić, nie powinniśmy mieć wolnego dnia bezpłatnego albo z wynagrodzeniem postojowym?Anna Ochremiak•31 maja 2013
Za inwentaryzację w zakładzie pracy nie należy się przestojoweDwa razy w roku w naszym zakładzie prowadzona jest inwentaryzacja - pisze pan Janusz. - Trwa od piątku do niedzieli lub od soboty do poniedziałku. Wtedy zakład jest zamknięty, a my musimy odpracować jeden dzień (poniedziałek lub piątek). Ponieważ zakład pracuje w systemie trójzmianowym, nie mamy innej możliwości odpracowania, jak w sobotę lub w niedzielę, a za pracę w te dni powinno nam przysługiwać przecież wyższe wynagrodzenie. Czy za takie dni jak inwentaryzacja, kiedy pracownicy są gotowi do pracy, ale z przyczyn leżących po stronie zakładu nie mogą do niej przystąpić, nie powinniśmy mieć wolnego dnia bezpłatnego albo z wynagrodzeniem postojowym?Anna Ochremiak•31 maja 2013
Upublicznianie danych jest niedopuszczalneMieliśmy ostatnio trudności finansowe, więc nie zapłaciliśmy dwukrotnie za mieszkanie, nie uregulowaliśmy też niedopłaty wynikającej z rozliczenia zużycia wody. W sumie niespełna 2 tys. zł. Zdarzyło nam się to po raz pierwszy - opowiada pan Franciszek. - Przeżyliśmy wstrząs, gdy na stronie internetowej dostrzegliśmy nasze (moje i żony) imiona i nazwisko na liście dłużników oraz kwotę zadłużenia. Poczuliśmy się napiętnowani, a przecież w czasach kryzysu nie tylko my mamy kłopoty. Czy zarząd spółdzielni może bez wiedzy właścicieli mieszkań umieszczać w internecie informacje dotyczące zadłużenia? - zastanawia się czytelnik.Anna Ochremiak•31 maja 2013
Upublicznianie danych jest niedopuszczalneMieliśmy ostatnio trudności finansowe, więc nie zapłaciliśmy dwukrotnie za mieszkanie, nie uregulowaliśmy też niedopłaty wynikającej z rozliczenia zużycia wody. W sumie niespełna 2 tys. zł. Zdarzyło nam się to po raz pierwszy – opowiada pan Franciszek. – Przeżyliśmy wstrząs, gdy na stronie internetowej dostrzegliśmy nasze (moje i żony) imiona i nazwisko na liście dłużników oraz kwotę zadłużenia. Poczuliśmy się napiętnowani, a przecież w czasach kryzysu nie tylko my mamy kłopoty. Czy zarząd spółdzielni może bez wiedzy właścicieli mieszkań umieszczać w internecie informacje dotyczące zadłużenia? – zastanawia się czytelnik.Anna Ochremiak•30 maja 2013
Za inwentaryzację w zakładzie pracy nie należy się przestojoweDwa razy w roku w naszym zakładzie prowadzona jest inwentaryzacja – pisze pan Janusz. – Trwa od piątku do niedzieli lub od soboty do poniedziałku. Wtedy zakład jest zamknięty, a my musimy odpracować jeden dzień (poniedziałek lub piątek). Ponieważ zakład pracuje w systemie trójzmianowym, nie mamy innej możliwości odpracowania, jak w sobotę lub w niedzielę, a za pracę w te dni powinno nam przysługiwać przecież wyższe wynagrodzenie. Czy za takie dni jak inwentaryzacja, kiedy pracownicy są gotowi do pracy, ale z przyczyn leżących po stronie zakładu nie mogą do niej przystąpić, nie powinniśmy mieć wolnego dnia bezpłatnego albo z wynagrodzeniem postojowym?Anna Ochremiak•30 maja 2013
Kto ma płacić za opinię specjalistyProszę o pomoc w wyjaśnieniu wątpliwości związanych z obowiązkiem nałożonym na rodziny zastępcze - pisze pani Beata. - Ustawa powierza funkcję rodziny zastępczej osobom zdolnym do sprawowania właściwej opieki nad dzieckiem, co ma zostać potwierdzone zaświadczeniem o braku przeciwwskazań zdrowotnych do pełnienia takiej roli, wystawionym przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Żaden specjalista, z którym rozmawiałam, nie zna aktu prawnego, w którym wyszczególnione byłyby takie przeciwwskazania. Dowiedziałam się, że powinny być one podyktowane zdrowym rozsądkiem. Niestety lekarz rodzinny na podstawie wywiadu i istniejącej historii pacjenta nie może jednoznacznie stwierdzić, że nie istnieją zdroworozsądkowe przeciwwskazania, ponieważ do stwierdzenia choćby choroby psychicznej potrzebna jest opinia specjalisty. Podobnie jest z uzależnieniami lub innymi chorobami przewlekłymi. Jednocześnie lekarz pierwszego kontaktu nie ma podstawy prawnej do wypisania skierowania do specjalisty na wizytę refundowaną przez NFZ. Gdzie więc można takie zaświadczenie uzyskać i dlaczego nie ma katalogu przeciwwskazań? - pyta czytelniczka.Anna Ochremiak•24 maja 2013
Mam prawo do prywatnościSzef dzwoni do mnie o każdej porze, nawet w weekendy, a ostatnio zaczął podawać klientom firmy numer mojej prywatnej komórki. Prośby, by tego nie robił, nie skutkują. - Jak go przekonać, że mam prawo do prywatności? - zastanawia się pan Marek.Anna Ochremiak•24 maja 2013
Mam prawo do prywatnościSzef dzwoni do mnie o każdej porze, nawet w weekendy, a ostatnio zaczął podawać klientom firmy numer mojej prywatnej komórki. Prośby, by tego nie robił, nie skutkują. – Jak go przekonać, że mam prawo do prywatności? – zastanawia się pan Marek.Anna Ochremiak•23 maja 2013
Kto ma płacić za opinię specjalistyProszę o pomoc w wyjaśnieniu wątpliwości związanych z obowiązkiem nałożonym na rodziny zastępcze – pisze pani Beata. – Ustawa powierza funkcję rodziny zastępczej osobom zdolnym do sprawowania właściwej opieki nad dzieckiem, co ma zostać potwierdzone zaświadczeniem o braku przeciwwskazań zdrowotnych do pełnienia takiej roli, wystawionym przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Żaden specjalista, z którym rozmawiałam, nie zna aktu prawnego, w którym wyszczególnione byłyby takie przeciwwskazania. Dowiedziałam się, że powinny być one podyktowane zdrowym rozsądkiem. Niestety lekarz rodzinny na podstawie wywiadu i istniejącej historii pacjenta nie może jednoznacznie stwierdzić, że nie istnieją zdroworozsądkowe przeciwwskazania, ponieważ do stwierdzenia choćby choroby psychicznej potrzebna jest opinia specjalisty. Podobnie jest z uzależnieniami lub innymi chorobami przewlekłymi. Jednocześnie lekarz pierwszego kontaktu nie ma podstawy prawnej do wypisania skierowania do specjalisty na wizytę refundowaną przez NFZ. Gdzie więc można takie zaświadczenie uzyskać i dlaczego nie ma katalogu przeciwwskazań? – pyta czytelniczka.Anna Ochremiak•23 maja 2013