Ewa Ewart o filmie „Do ostatniego oddechu”: Opowiadam o wojnie, jaką wypowiedzieliśmy środowisku [HOŁOWNIA W KLIMACIE #16]
- 99 proc. ludzi na świecie oddycha powietrzem, które nas niszczy. Niekoniecznie musimy być bezradni wobec tego problemu – mówi Ewa Ewart, reżyserka filmów dokumentalnych.
„Do ostatniego oddechu” to najnowszy film Ewy Ewart, który pokazuje problem zanieczyszczenia powietrza z perspektywy osób walczących o poprawę jakości tego, czym oddychamy. Dokument przedstawia historie aktywistów z Polski, Wielkiej Brytanii, Chile, Republiki Południowej Afryki, Stanów Zjednoczonych oraz Pakistanu.
Dzieci są najbardziej bezbronnymi ofiarami smogu
Jednym z przewijających się wątków są dzieci – to one często inspirują bohaterów filmu do działania. Ewa Ewart podkreśla, że najmłodsi są najbardziej bezbronnymi ofiarami smogu. - Podczas realizacji filmu i w rozmowach z moimi bohaterami wątek dzieci nieustannie się przebijał – podkreśla reżyserka. – Oddychamy podobno 25 tys. razy dziennie, ale dzieci robią to jeszcze częściej. Młody organizm codziennie zachłystuje się więc ponad 25 tys. razy powietrzem, które jest potężną dawką toksyn – mówi Ewa Ewart.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.