Wybory prezydenckie 2025. Szalone pomysły i ekonomia głupoty w rozkwicie
Z wypowiedzi najpoważniejszych kandydatów na prezydenta Polski trudno wyłonić mądre, przemyślane, głębokie, spójne i warte szerszej analizy pomysły gospodarcze. Co zatem wpada w ucho w wyborczej licytacji na to, jak uszczęśliwić Polaków? Głupoty. To one sprawiają, że można się cieszyć, iż prezydent właściwie nie ma żadnego bezpośredniego wpływu na gospodarkę. A co do składanych bezkarnie, czasem też bezmyślnie, obietnic przedwyborczych – powinny istnieć sądowe sposoby ich egzekucji przez obywateli.