Dlaczego ustawowa regulacja rad kobiet może ośmieszyć problem nierówności? [KOMENTARZ]
Przy okazji pomysłu na instytucjonalne ukonstytuowanie rad kobiet okazało się, że rady kobiet mogą zdominować mężczyźni, bo takiej ewentualności nie wykluczają przepisy. Absurd? No to obejrzyjmy sobie parlamentarny zespół ds. opieki okołoporodowej, w którym przewodniczącą jest Karina Bosak, a reszta to panowie z Konfederacji.
W Polsce działa około 70 rad kobiet i oto przyszedł czas na pomysł, żeby sprawę instytucjonalnie rozwiązać. Broń Boże, żeby od razu przyjrzeć się tym obszarom, gdzie wcześniej stworzyliśmy warunki do pogłębiania nierówności społecznych, których katalizatorem jest płeć. Co to, to nie.
Zobacz również:
Samorządowe rady kobiet w rękach mężczyzn? Taki może być efekt rządowej propozycji
PIP pójdzie tam