Symbol imperializmu
By uniknąć kompromitującego wyliczania przywódców, którzy zbojkotowali obchody 9 maja, w tym roku Kreml nie zaprosił nikogo. Starzejący się dyktator mało czego boi się bardziej niż ośmieszenia
Dzisiaj trudno sobie wyobrazić 9 maja w Rosji bez monumentalnej defilady wojskowej. Paradoksalnie w czasach radzieckich obchody Dnia Zwycięstwa były znacznie skromniejsze niż w putinowskiej Rosji, a przez pierwsze 20 lat po wojnie rocznica kapitulacji Niemiec nie była nawet dniem wolnym od pracy.
Tym razem oczekiwanie na poniedziałkową paradę na placu Czerwonym ma dodatkowy kontekst: wielu obserwatorów spodziewa się przełomowych deklaracji Władimira Putina dotyczących wojny z Ukrainą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.