Umowy handlowe lekiem na Trumpa
Nieprzewidywalność amerykańskiego przywódcy skłania coraz więcej państw – w tym najbliższych sojuszników USA – do poszukiwania nowych partnerów handlowych
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zdecydował o tymczasowym wstrzymaniu ceł na Meksyk i Kanadę, które miały wejść w życie we wtorek. Republikanin zmienił zdanie po rozmowach z przywódcami obu państw – prezydentką Meksyku Claudią Sheinbaum i premierem Kanady Justinem Trudeau – którzy zobowiązali się do wzmocnienia bezpieczeństwa na swoich granicach z USA. Trump utrzymywał dotychczas, że nałożenie taryf jest konieczne, bo Kanada i Meksyk nie zrobiły wystarczająco dużo, by powstrzymać „masowy przepływ migrantów i fentanylu” do Stanów.
Nieprzewidywalność republikanina skłania jednak coraz więcej państw – w tym najbliższych sojuszników USA – do poszukiwania nowych partnerów handlowych. – Nie ulega wątpliwości, że świat, kiedyś mocno zglobalizowany, przechodzi na bilateralny model współpracy – i to już się dzieje, nie jest to jedynie hipotetyczna przyszłość. Coraz więcej umów zostaje zawartych dwustronnie lub w małych grupach, gdzie poszczególne kraje starają się zapewnić sobie dostęp do określonych towarów, np. z Afryki czy Ameryki Łacińskiej – przekonywał w niedawnej rozmowie z DGP Sven Smit, senior partner w McKinsey i prezes McKinsey Global Institute.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.