Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Marokańczycy domagają się zwrotu hiszpańskich enklaw

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Grupa około 20 Marokańczyków odcięła wczoraj od świata Melillę - małą hiszpańską enklawę na północy Afryki. Protestowali w ten sposób przeciwko rzekomej dyskryminacji i agresji ze strony hiszpańskiej straży granicznej.

Członkowie Krajowego Komitetu na rzecz Uwolnienia Ceuty i Melilli (CNLCM) zablokowali rano przejście graniczne Beni-Enzar - Melilla, uniemożliwiając dostarczenie jedzenia do 70-tysięcznego miasta. Przepuszczane były tylko puste ciężarówki, bez towaru. Po południu blokadę zawieszono, ale tylko do końca świętego miesiąca muzułmanów ramadanu.

Był to już kolejny tego typu incydent - podobne akcje miały miejsce we wtorek oraz w zeszłym tygodniu. Sprawa ma swój kontekst polityczny. Maroko od chwili uzyskania niepodległości w 1956 r. domaga się od Madrytu zwrotu Melilli oraz drugiej enklawy - Ceuty i kilku przybrzeżnych wysepek. Hiszpania jednak odmawia negocjacji w tej sprawie, twierdząc, iż jest to integralna część jej terytorium. W Ceucie i Melilli pracuje ok. 35 tys. Marokańczyków, którzy codziennie przekraczają granice. Najpoważniejszy incydent miał miejsce w 2002 r., gdy marokańscy żołnierze zajęli bezludną wysepkę Perejil, a Hiszpania wysłała przeciwko nim swoją marynarkę.

Aby teraz nie doszło do eskalacji sporu, o sprawie już rozmawiali telefonicznie królowie Juan Carlos i Mohamed VI, wczoraj do Melilli udał się były hiszpański premier Jose Maria Aznar, a za kilka dni do Rabatu wybiera się minister spraw zagranicznych Alfredo Rubalcaba.

@RY1@i02/2010/161/i02.2010.161.000.009d.001.jpg@RY2@

Fot. AP

Marokańczycy domagają się zwrotu hiszpańskich enklaw

bjn, ap, pap

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.