Kreml po raz kolejny grozi Białorusi wojną gazową
Białoruś ma pięć dni, aby spłacić 192 mln dolarów długu wobec Gazpromu. Jeśli tego nie zrobi, Rosjanie zakręcą kurek.
Gazowe ultimatum miał usłyszeć we wtorek prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka podczas roboczego spotkania z prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem. Jak wczoraj ujawnił przedstawiciel Gazpromu w rozmowie z Radiem Swaboda, termin ultimatum mija już w najbliższy poniedziałek.
Gazprom twierdzi, że mimo podwyższenia opłat za rosyjski gaz od 1 stycznia do 169 dolarów za 1 tys. m sześc. w I kwartale i 185 dolarów w II Mińsk wciąż rozlicza się po starej cenie 150 dolarów. Dług miał w tej sytuacji urosnąć już do 192 mln dolarów.
- Są podstawy do zmniejszenia dostaw gazu - powiedział szef Gazpromu Aleksiej Miller.
Napięte stosunki rosyjsko-białoruskie zaostrzyły się, odkąd Mińsk w ostatniej chwili odmówił przystąpienia do unii celnej z Rosją i Kazachstanem, która ma powstać 1 lipca. Coraz częściej pojawiają się głosy, że Moskwa może utrudnić prezydentowi Białorusi reelekcję i aktywnie włączyć się po stronie jednego z kandydatów opozycji.
mwp, swaboda, zagołowki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu