Kraj bez rządu, czyli belgijski rekord świata
Odkąd premier Yves Leterme 26 kwietnia 2010 r. podał się do dymisji, mimo wyborów parlamentarnych skłóconym Flamandom i Walonom nie udało się porozumieć w sprawie nowej koalicji. Wczoraj od tamtej pory upłynęło 249 dni.
Leterme wciąż pełni formalnie funkcję premiera. Jako uznany szef rządu przebywał na urzędzie znacznie krócej niż jako premier zdymisjonowany, bo zaledwie 152 dni. Belgijski dziennik "Le Soir" powołał nawet oddzielny dział do opisywania pata. Obok działów sport czy świat pojawił się dział kryzys.
Coraz więcej ekspertów uważa jednak, że jedynym rozwiązaniem jest podział Belgii na holenderskojęzyczną Flandrię i Walonię, która mogłaby się przyłączyć do Francji. Problemem jest jednak Bruksela - francuskojęzyczna, ale otoczona gminami flamandzkimi. Obie wspólnoty chciałyby ją widzieć na swoim terytorium.
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu