Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Bliski Wschód znów wstrzymuje oddech

Antyamerykańskie graffiti na murze dawnej ambasady Stanów Zjednoczonych w Teheranie
Antyamerykańskie graffiti na murze dawnej ambasady Stanów Zjednoczonych w Teheraniefot. Atta Kenare/AFP/East News
1 lutego 2024
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Raczej nie bezpośredni ostrzał Iranu, ale wielodniowe bombardowania szyickich organizacji w Iraku oraz Syrii. Taką operację Amerykanie mogą rozpocząć w każdej chwili

Bliski Wschód wyczekuje nieuchronnego, czyli militarnej odpowiedzi Waszyngtonu na zabicie trzech amerykańskich żołnierzy na trójstyku Iraku, Jordanii i Syrii. Za atakiem dronowym, w którym rannych zostało także ponad 45 innych wojskowych, stoją powiązane z Iranem szyickie organizacje z Iraku, nękające bazy Stanów Zjednoczonych w regionie właściwie codziennie od 7 października 2023 r., kiedy to Hamas zaatakował Izrael. W Iraku i Syrii doszło już do ponad 160 takich incydentów, choć do tej pory bez ofiar śmiertelnych.

Biały Dom ma rozległy wachlarz opcji, od najbardziej ryzykownej, czyli punktowego uderzenia w Iranie, przez ataki na Irańczyków w regionie, po jak się wydaje najbardziej prawdopodobny ostrzał pozycji bojówek szyickich w Iraku i Syrii. Prezydent Joe Biden twierdzi, że już podjął decyzję, jak odpowiedzieć na najbardziej krwawą napaść na żołnierzy USA od czasu wyjścia z Afganistanu. Amerykanie się nie spieszą; atak miał miejsce w niedzielę, a do środowego popołudnia do niczego nie doszło, jeśli nie liczyć ruchów wojsk. Z przecieków do prasy wynika, że Stany Zjednoczone będą chciały odpowiedzieć wielopoziomowo, uderzając na kilka celów, a operacja będzie trwała więcej niż jeden dzień. Wątpliwe, by dotyczyła bezpośrednio Iranu. – Nie chcemy kolejnej wojny, ale zrobimy wszystko, by się bronić – stwierdził John Kirby, rzecznik Narodowej Rady Bezpieczeństwa USA. Nieco inaczej postrzegają sprawy republikanie, którzy – co jest niemal rytuałem – żądają od Bidena bezpośredniego zbombardowania kraju ajatollahów. – Uderzmy Iran teraz, uderzmy mocno – wzywał republikański senator Lindsey Graham, bliski współpracownik byłego prezydenta Donalda Trumpa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.