Kto rządzi w Zatoce Perskiej
Rakietowy atak na instalacje naftowe w Arabii Saudyjskiej pokazuje, jak niewiele trzeba, żeby zdestabilizować sytuację na Bliskim Wschodzie – oraz że kłopoty w regionie wciąż mają przełożenie na resztę świata
Czegoś takiego Saudowie się nie spodziewali. Tydzień temu kilkanaście nisko latających rakiet precyzyjnie uderzyło w wybrane elementy instalacji naftowych w miejscowościach Bukajk i Churajs. Na nic zdały się miliardy wydane na uzbrojenie, w tym zakupione w Stanach Zjednoczonych systemy ochrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, słynne patrioty. „Zaprojektowano je do przechwytywania zupełnie innych celów” – tłumaczył dziennikowi „The Guardian” Omar Lamrani, analityk firmy doradczej Stratfor.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.