Władza wojowniczego gliny
Decyzje kolejnych administracji oraz Sądu Najwyższego sprawiły, że policjanci nie działają jak stróże prawa, ale jak żołnierze
Incydent początkowo był banalną sprzeczką: czarnoskóry mężczyzna, który obserwował ptaki w zalesionej części parku, zwrócił uwagę napotkanej białej kobiecie, że powinna trzymać psa na smyczy, jak wymaga tego regulamin. Gdy właścicielka zwierzęcia odmówiła, ornitolog amator przekornie stwierdził, że skoro ona robi, co chce, to on pójdzie jej śladem. Wyciągnął smartfona i zaczął kobietę nagrywać. Wyraźnie rozzłoszczona spacerowiczka odparowała, że jeśli nie przestanie, to naśle na niego policję: – Powiem im, że czarnoskóry mężczyzna zagraża mojemu życiu.
Ale miłośnik ptaków filmował ją dalej. Kobieta wybrała w końcu 911 i drżącym, afektowanym głosem powtórzyła dyspozytorowi, że jest w niebezpieczeństwie – trzy razy podkreślając, że zagraża jej „Afroamerykanin”. – Proszę, wyślijcie patrol jak najszybciej! – krzyknęła płaczliwe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.