Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy chcą przyspieszyć szczepienia

23 lutego 2021

Za Odrą słychać coraz głośniejszą krytykę pandemicznej polityki rządu. Sprzyjają temu zbliżające się wybory parlamentarne

Do wczoraj Niemcy otrzymali 5,2 mln dawek preparatów chroniących przed COVID-19. 3,4 mln obywateli zostało ukłutych pierwszy raz, 1,8 mln – kolejny. Jak podaje serwis ourworldindata.org, na sto mieszkańców wszczepiono do tej pory 6,23 dawki. To stawia Berlin w gronie unijnych średniaków, np. Polska ma ten współczynnik na poziomie 7,29, Francja 5,71, a Włochy 5,97. Jednak w Niemczech wraz z falą krytyki, która wylała się na szefową Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen za nieudolne negocjacje z koncernami farmaceutycznymi, zaczęto również mocno krytykować działania berlińskiego rządu. – Szczepienia nie idą tak szybko, jak się spodziewano. To m.in. efekt zbyt rozbudzonych oczekiwań, bo kilka miesięcy temu kanclerz Angela Merkel i minister zdrowia Jens Spahn zapowiadali, że szczepienie pójdzie sprawnie i szybko uda się wyjść z pandemii. A szczepionek jest zwyczajnie za mało – wyjaśnia Kamil Frymark, analityk z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Politycy berlińskiego rządu próbują uciec do przodu – minister zdrowia właśnie zapowiedział, że do końca przyszłego tygodnia wydanych do punktów szczepień zostanie w sumie 10 mln dawek. Choć to oczywiście nie znaczy, że od razu taka liczba zostanie podana pacjentom. – Na drodze do wyjścia z pandemii będziemy lepsi i szybsi – zapowiada polityk.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.