Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozmowy z USA? Kreml stawia Łukaszenkę do pionu

Alaksandr Łukaszenka i Władimir Putin
Alaksandr Łukaszenka i Władimir Putin, 2024 r.fot. Maxim Shipenkov/EPA/PAP
17 lutego, 21:00

Rosjanie są zaniepokojeni przebiegiem rozmów otoczenia Alaksandra Łukaszenki z administracją Donalda Trumpa. Kreml skrytykował Alaksandra Łukaszenkę za nazbyt demonstracyjne rozwijanie relacji z USA. Wiceszef MSZ Rosji Michaił Gałuzin w rozmowie z agencją TASS „po towarzysku wezwał białoruskich przyjaciół do zachowania ostrożności” w tej kwestii. Białoruski przywódca zrozumiał przekaz.

Alaksandr Łukaszenka odwołał planowany udział w inauguracyjnym posiedzeniu Rady Pokoju Donalda Trumpa i wystosował serię uspokajających Moskwę komunikatów. Musi działać ostrożniej niż przed 2020 r., bo jego zależność od Rosji jest znacznie większa niż przed stłumieniem protestów sprzed ponad pięciu lat.

Nie istnieje siła

Rosyjskie pretensje wyszły na jaw 9 lutego, dzień po rozmowie telefonicznej Łukaszenki z Władimirem Putinem, za sprawą komunikatu SWR – Służby Wywiadu Zewnętrznego. Rosyjski organ ostrzegł, że „organizacje pozarządowe państw zachodnich, wśród nich «demokratyzujące» struktury, agencje i fundacje z USA, Wielkiej Brytanii, RFN, Polski i innych państw europejskich, akumulują siły i środki, by ponowić próbę destabilizacji sytuacji i zmiany ustroju konstytucyjnego Białorusi”. SWR dodała, że „na Zachodzie mają nadzieję na osłabienie związków Mińska i Moskwy w ramach Państwa Związkowego i utrudnienie Rosji osiągnięcia celów specjalnej operacji wojskowej”. Służba podała nawet datę planowanej rzekomo próby destabilizacji: 2030 r. i kolejne wybory prezydenckie na Białorusi.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.