Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Chiny w Arktyce: rosnące ambicje Pekinu, ale Grenlandia poza głównym celem

Arktyka
Chiny poszerzają swoje wpływy na Dalekiej Północy, ale Grenlandia nie znajduje się dziś w centrum ich zainteresowania
dzisiaj, 16:28
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Chiny od kilku lat poszerzają swoje wpływy na Dalekiej Północy, ale Grenlandia nie znajduje się dziś w centrum ich zainteresowania. Prawdziwe ambicje Pekinu w Arktyce skupiają się na budowaniu niezależnych od USA szlaków żeglugowych.

Zainteresowanie Pekinu Arktyką wzbudziło niepokój Waszyngtonu już podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa. W 2019 r. ówczesny sekretarz stanu Mike Pompeo ostrzegał, że rosnące wpływy Chin mogą doprowadzić do powstania „nowego Morza Południowochińskiego” wokół bieguna północnego. W trakcie drugiej kadencji Trump twierdzi, że wokół Grenlandii operują liczne chińskie i rosyjskie okręty, uzasadniając tym swoje ambicje przejęcia kontroli nad wyspą. Samą Grenlandię określał zaś jako „niemal całkowicie niezamieszkane i niezagospodarowane terytorium, położone w kluczowym strategicznie miejscu między Stanami Zjednoczonymi, Rosją i Chinami”.

Grenlandia w cieniu Arktyki: dlaczego obawy USA mogą być przesadzone

Analitycy uważają jednak, że Pekin nie posiada ani zdolności, ani realnych planów, by w przewidywalnej przyszłości przejąć kontrolę nad Grenlandią, oddaloną o blisko 8 tys. km od swoich wód. W tekście waszyngtońskiego think-tanku The Arctic Institute „to Alaska, a nie Grenlandia powinna martwić USA w Arktyce” Erdem Łamażapow i Andreas Østhagen przekonują, że decydenci powinni większą uwagę skupić na okolicach Morza Beringa, w pobliżu Alaski, gdzie Chiny i Rosja od kilku lat prowadzą wspólne manewry lotnicze i morskie. Wbrew twierdzeniom Trumpa Pekin nie prowadzi działalności militarnej w okolicach Grenlandii.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.