Paryż ma przebić Londyn, Berlin, Tokio i Nowy Jork
Prezydent Nicolas Sarkozy ma ambicje uczynienia z Paryża ekonomicznej i kulturowej stolicy Europy. Wczoraj z jego inicjatywy francuski rząd przyjął rozporządzenie o budowie tzw. Wielkiego Paryża.
W ciągu 14 lat wokół metropolii powstanie siedem miast satelickich, z których każde będzie inwestowało w osobną specjalizację: sektor IT, biotechnologię, usługi dla biznesu czy kulturę.
La Defense do przebudowy
Te siedem podparyskich miast ma być połączonych ultranowoczesnym systemem komunikacji, m.in. w pełni zautomatyzowaną i działającą 24 godziny na dobę siecią metra. Inwestycja, która ma również doprowadzić do stworzenia od 800 tys. do miliona nowych miejsc pracy, będzie kosztować 35 mld euro. - Projekt pozwoli utrzymać Paryż w czołówce światowych metropolii - komentował wczoraj Christian Blanc, sekretarz stanu we francuskim rządzie odpowiedzialny za przedsięwzięcie. Najszybciej programem Sarkozy’ego zostanie objęta dzielnica La Defense, której budowa na przedłużeniu Pól Elizejskich została zainicjowana jeszcze przez gen. De Gaulle’a. Jednak istniejący już zespół wieżowców miałby być jedynie początkiem znacznie większego centrum światowych banków, towarzystw ubezpieczeniowych i funduszy inwestycyjnych. Stare lotnisko Le Bourget na północnych przedmieściach Paryża, które jeszcze w latach 70. przestało odprawiać pasażerów, także ma przeżyć głęboką metamorfozę. Z kolei koło istniejącego lotniska Roissy, już dziś jednego z największych w Europie - obok Londynu i Frankfurtu, zostanie rozbudowane centrum kulturowo-wystawiennicze na niespotykaną na Starym Kontynencie skalę.
Wersal - nowa Dolina Krzemowa
Z kolei francuska Dolina Krzemowa powstanie niedaleko Wersalu, na południowy zachód od centrum metropolii. Już dziś właśnie w tym rejonie ulokowały się największe uniwersytety kraju. Sarkozy przedstawił również projekt dla biednych i zamieszkanych przez imigrantów przedmieść na wschód od Paryża. Dziś to miasto kojarzy się bardziej z zamieszkami i paleniem samochodów niż z metropolią XXI wieku. W przyszłości miałyby tu powstać nowoczesne fabryki, które zapewnią miejsca pracy imigrantom. Na tym jednak nie koniec. Nawet w historycznym centrum Paryża, zawartym w kręgu zburzonych w XIX wieku murów, ma dojść do rewolucji. Sarkozy zamierza zerwać z zasadą, że nie mogą tu powstać budynki wyższe niż 37 metrów. - Wieżowce są dopuszczalne, pod warunkiem że harmonijnie wkomponują się w pejzaż miejski. Jedyne, co nie jest dopuszczalne, to brzydota - uważa francuski prezydent.
Stolica z atlantyckim portem
W przyszłości nawet Le Havre ma stać się integralną częścią "Wielkiego Paryża" jako "atlantycki port francuskiej stolicy". Będzie on połączony ze stolicą Sekwaną przekształconą w dolinę kultury z jeszcze większą niż dziś liczbą muzeów, teatrów, ośrodków naukowych. Przeciw planom Sarkozy’ego protestuje francuska opozycja. W wydanym wczoraj oświadczeniu Partia Socjalistyczna uznała, że "Wielki Paryż" to pomysł autorytarny, który nie tylko przywołuje "najgorsze tradycje francuskiego centralizmu", ale także "doprowadzi do jeszcze większego pogłębienia kontrastów w rozwoju stołecznej metropolii". Zdaniem socjalistów ogromne inwestycje zostaną skoncentrowane w wybranych ośrodkach, podczas gdy biedne dzielnice, gdzie niedawno wybuchały rozruchy - zostaną pozostawione samym sobie. Sarkozy, przedstawiając swoje plany, mówił o powołaniu Towarzystwa Wielkiego Paryża, które po uzgodnieniach z podparyskimi gminami będzie mogło przejmować nieruchomości pod nowe projekty. - To właśnie z ich sprzedaży lub z kredytów pod ich zastaw ma zostać sfinansowana budowa Paryża XXI wieku - zapewnia Christian Blanc.
@RY1@i02/2009/197/i02.2009.197.000.012a.001.jpg@RY2@
Wielki Paryż Sarkozy’ego
Jędrzej Bielecki
jedrzej.bielecki@dziennik.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu