Nowa droga z północy na południe Europy
Szwajcarzy od dawna byli znani ze swojego zamiłowania do tuneli. Jednak uroczyście fetowane w piątek przebicie się pod legendarną Przełęczą św. Gotarda to projekt, jakiego jeszcze nie było.
W linii prostej ma długość 57 kilometrów, ale razem z wyjściami ewakuacyjnymi i kolejowymi pasażami rozrasta się prawie trzykrotnie. Gdy "DGP" odwiedził plac budowy Gotarda w czerwcu tego roku, przebijanie się przez alpejską skałę za pomocą materiałów wybuchowych i gigantycznego wiertła o wdzięcznym imieniu Sissi jeszcze trwało. Prowadzone przez ostatnich 15 lat prace armii 2 tys. ludzi kosztowały ok. 13 mld dol. Jednak inwestor - szwajcarska kolej - nie ukrywa, że liczy dzięki niemu na prawdziwą rewolucję w europejskim systemie komunikacyjnym. Łączący północ i południe Europy tunel tak znacząco skróci bowiem czas podróży kolejowej z Monachium, Zurychu i Paryża do Mediolanu oraz Rzymu, że ma odebrać klientów liniom lotniczym. Pierwsi pasażerowie szybkiej kolei mają skorzystać z tej oferty ok. 2016 roku.
RW
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu