Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Pomnik dla (anty)bohatera

2 lipca 2018

Czesi po latach sobie przypomnieli, że ich były mieszkaniec, którym się do tej pory chwalili, był nazistą. Chodzi o Ferdinanda Porsche. Władze miasta Vratislavice nad Nisou, gdzie urodził się znany konstruktor samochodów, zlikwidowały w związku z tym tablice pamiątkowe z jego imieniem witające przyjezdnych. Jednym z głównych zarzutów było to, że jego zakłady pracowały podczas II wojny światowej dla armii hitlerowskiej, zatrudniając tam robotników zesłanych na przymusowe prace z krajów okupowanych. W dodatku Porsche był honorowym członkiem nazistowskiej partii władzy.

Tablice oraz muzeum powstały w mieście dzięki pieniądzom od dostawców aut marki porsche do Czech. To miało przyciągnąć turystów - i choć w muzeum stanęły trzy modele kultowej wyścigówki, jakoś zapomniano przy tym o historii. Zmianę wymusiły protesty mieszkańców, wśród których znajdowali się również byli więźniowie obozów koncentracyjnych. Gmina musiała ulec: tablice zniknęły, zaś w muzeum informacje biograficzne uzupełniono o niewygodne fakty.

Ale znaleźli się i obrońcy - szef czeskiego Porsche Classic Club napisał do władz miasta, iż takie zmiany bardzo mu przypominają komunistyczną przeszłość, kiedy obejmujące władzę nowe garnitury burzyły stare pomniki i stawiały nowe. "Byłem przekonany, że po 1989 r. sytuacja się zmieniła, ale jak widzę, historia się powtarza" - pisał oburzony. Zdaniem dziennikarza tygodnika "Respekt" była to dość niestosowna reakcja. Pismo przypomniało, że nie tylko Czesi i Austriacy (Porsche był Austriakiem) mają z nim problem - przykładem tego jest fakt, że niedawno zmieniono nazwę jednej z ulic w Klagenfurcie z "Prof.-Porsche-Straße" na "Porschestraße". Zmiana niewielka, ale świadcząca o pewnym dyskomforcie.

Problem bohaterów z niewygodną przeszłością jest rozwiązywany w Czechach bardzo różnie. Na przykład inny znany czeski przedsiębiorca Jan Bata, brat Tomasza Baty - założyciela słynnej fabryki butów, który po nim przejął biznes - od lat budzi kontrowersje. "The King of Shoes" czy "czeski Ford" - jak go nazywano - był przez lata oskarżany o kolaborację i mimo że w 2007 r. sąd oczyścił go z wszelkich zarzutów, a rodzina udowadniała, iż pomagał Żydom - nie ma żadnych pomników. Wręcz odwrotnie: dwa lata temu radni w Uherskem Hradisti, gdzie Bata się urodził 115 lat temu, odmówili nadania jednemu z mostów jego imienia. Być może nikt nie chciał tego zasponsorować.

@RY1@i02/2013/242/i02.2013.242.000000700.802.jpg@RY2@

Klara Klinger dziennikarka działu życie gospodarcze kraj

Klara Klinger

 dziennikarka działu życie gospodarcze kraj

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.