Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Obowiązkowy przekład na polski dotyczy merytorycznej treści obcojęzycznych dokumentów

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Krajowa Izba Odwoławcza o potwierdzaniu doświadczenia

@RY1@i02/2013/180/i02.2013.180.21500080d.802.jpg@RY2@

Referencje wystawione w obcym języku powinny zostać przetłumaczone na język polski. Liczy się jednak przede wszystkim ich zawartość merytoryczna. Braki formalne, takie jak pominięcie tłumaczenia pieczęci, nie dyskwalifikują automatycznie dokumentów.

Przetarg dotyczył budowy kolektorów kanalizacyjnych. Startująca w nim polska spółka sama nie miała wymaganego doświadczenia. Dlatego posłużyła się zobowiązaniem innego, zagranicznego podmiotu, który gwarantował użyczenie jego zasobów. Ta spółka litewska zaś na potwierdzenie posiadanego doświadczenia przedstawiła referencje wystawione przez kontrahenta z tego samego kraju. Ponieważ były sporządzone w języku obcym, polski oferent dokonał ich tłumaczenia, a także poświadczył zgodność dokumentów z oryginałami.

Konkurencyjna firma w odwołaniu złożonym do Krajowej Izby Odwoławczej przekonywała, że zamawiający nie mógł uwzględnić tych referencji i powinien wezwać do uzupełnienia dokumentów. I to z kilku powodów. Przede wszystkim referencje w języku litewskim były złożone w formie kserokopii, a ich zgodność z oryginałami poświadczała bliżej nieznana osoba. Poświadczenie przedstawiciela polskiej spółki, które również widniało na tym dokumencie, siłą rzeczy odnosiło się do zgodności z kserokopią, a nie oryginałem.

Firma kwestionowała też poprawność tłumaczenia dokumentu. Jej zdaniem to, że nie przetłumaczono pieczęci widniejącej pod podpisem, dyskwalifikuje taki dokument. W odwołaniu przypomniano, że postępowanie o udzielenie zamówienia prowadzi się w języku polskim.

Skład orzekający oddalił odwołanie. Jego zdaniem referencje były poprawne i nie istniała potrzeba wzywania do ich uzupełnienia.

Przede wszystkim nic nie stoi na przeszkodzie, aby kopię dokumentu wykonać z innej kopii. Nie musi to być bezpośrednia kopia oryginału. Poświadczenie jednak wciąż odnosi się do oryginalnego dokumentu i osoba je składająca gwarantuje, że widziała oryginał i jego treść odpowiada temu, co widnieje na przedkładanym dokumencie. Skład orzekający nie podzielił argumentacji autorów odwołania, że adnotacja wykonawcy tak naprawdę poświadczała jedynie zgodność z kopią. Nie przedstawiono na to bowiem żadnych dowodów.

Chociaż w tłumaczeniu bez wątpienia zabrakło pewnych elementów (np. treści pieczęci i sformułowania "kopija tikra"), również nie przekreśla to poprawności dokumentów. Przede wszystkim dlatego, że referencje są składane w konkretnym celu, czyli na potwierdzenie spełnienia warunku dotyczącego doświadczenia. Istotna jest zatem treść merytoryczna dokumentu pozwalająca na weryfikację, czy wykonawca posiada wymagany potencjał. Poprawność tłumaczenia tej treści w żaden sposób nie była kwestionowana w odwołaniu. Brak tłumaczenia pewnych elementów nie dyskwalifikuje zaś dokumentu. Jeśli odwołująca się firma chciała podważyć jego poprawność, powinna wykazać, iż ewentualne uchybienia w tłumaczeniu miały wpływ na jego poprawność merytoryczną. Tego zaś nie uczyniła.

Dodatkowo skład orzekający zwrócił uwagę, że przepisy nie wymagają tłumaczenia przez tłumacza przysięgłego. Przekładu na język polski może dokonać sam wykonawca.

z 18 czerwca 2013 r., sygn. akt KIO 1308/13

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.