Teheran jak Sarajewo. Chiny i USA rywalizują o ropę [ANALIZA]
Stany Zjednoczone i Izrael ponownie uderzyły w cele na terytorium Iranu, przenosząc napięcie z poziomu gróźb i sankcji na poziom otwartej konfrontacji militarnej. To kolejne wydarzenie w ciągu zapoczątkowanym zimowymi protestami, które wstrząsnęły irańskimi miastami. To, co zaczęło się od gniewu wywołanego rosnącymi kosztami życia, szybko przerodziło się w polityczne wyzwanie rzucone ajatollahom i Korpusowi Strażników Rewolucji. Dziś jednak stawką nie jest już tylko przyszłość władzy w Teheranie, lecz równowaga sił między Waszyngtonem a Pekinem.
Pod koniec grudnia ubiegłego roku w irańskich miastach wybuchły bardzo krwawo stłumione protesty, których powodem były rosnące koszty życia. To, co początkowo wyglądało na niezadowolenie na tle społeczno-ekonomicznym, szybko przekształciło się w demonstracje na tle politycznym – manifestanci kierowali gniew przeciwko ajatollahom oraz Korpusowi Strażników Rewolucji.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.