Certyfikaty na trzy lata. Samorządy wolałyby krótsze
Lokalni włodarze chcieliby częstszej weryfikacji wykonawców startujących w przetargach i doprecyzowania przepisów. Eksperci uważają, że rządowy projekt to krok w dobrą stronę, ale też zgłaszają zastrzeżenia
Jeszcze tylko do jutra można zgłaszać uwagi w ramach konsultacji publicznych do projektu ustawy o certyfikacji wykonawców zamówień publicznych oraz o zmianie niektórych innych ustaw, autorstwa Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Jak przekonują rządzący, dzięki możliwości uzyskania certyfikatu niepodlegania wykluczeniu lub certyfikatu zdolności wykonawcy (patrz: infografika) przygotowanie oferty dla danego postępowania będzie szybsze – nie będzie konieczności każdorazowego gromadzenia i składania dokumentów – natomiast zamawiający łatwiej zweryfikują sytuację wykonawcy, która wcześniej została już przebadana przez wyspecjalizowany podmiot.
Trzy lata budzą wątpliwości
Projekt przewiduje, że certyfikaty będą wydawane na trzy lata. Związek Powiatów Polskich (ZPP) obawia się, że to zbyt długi okres, biorąc pod uwagę, że sytuacja wykonawcy będzie weryfikowana przez jednostkę certyfikującą na dany moment. – Wystarczy, że porównamy, co się działo w gospodarce od 2020 r. Dlatego jesteśmy za skróceniem okresu ważności certyfikatu do roku – mówi Adrian Pokrywczyński z ZPP. Powiaty zwracają uwagę, że zaświadczenia z urzędów skarbowych czy z ZUS – na podstawie których będzie wydawany certyfikat – mogą mieć ważność przez kilka miesięcy, natomiast liczba lub doświadczenie czy umiejętności pracowników mogą przez ten czas podlegać wielokrotnie zmianom. Projektodawcy w ocenie skutków regulacji podkreślają, że prawo unijne nie reguluje dopuszczalnego okresu ważności certyfikatu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.