Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Nowe obowiązki dla gmin. Jak poradzą sobie z Centralnym Rejestrem Umów?

zaległe urlopy audyt rachunkowość rezerwa
zaległe urlopy audyt rachunkowość rezerwa
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Senatorowie znieśli próg, od którego m.in. urzędy będą publikować informacje w Centralnym Rejestrze Umów. Część małych samorządów alarmuje, że może mieć problem ze spełnieniem nowego obowiązku. Teraz ustawa wróci do Sejmu, który zdecyduje o ostatecznym kształcie przepisów.

– Będziemy chwalić się takim rejestrem na całym świecie – mówi Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, która postulowała objęcie Centralnym Rejestrem Umów (CRU) jak największej liczby dokumentów. Lokalni włodarze z mniejszych miejscowości już liczą koszty, jakie poniosą w związku z uruchomieniem rejestru. – Tu nie chodzi o próbę ukrywania czegokolwiek, ale za darmo się tego nie zrobi. Myślę, że rocznie to koszt przynajmniej 100 tys. zł – przekonuje Eugeniusz Gołembiewski, burmistrz Kowala (woj. kujawsko-pomorskie).

Z 10 tys. zł do zera w Centralnym Rejestrze Umów

Przypomnijmy, że w myśl obowiązujących przepisów CRU powinien ruszyć już 1 stycznia 2026 r. Jednostki sektora finansów publicznych (patrz: infografika) miałyby ujawniać w nim informacje o umowach, których wartość przekracza 500 zł. W rządowym projekcie nowelizacji próg zwiększono do 10 tys. zł i ustalono, że CRU będzie wchodził w życie etapami – od 2027 r. Resort finansów przekonywał, że nowy, wysoki próg to kompromis, ponieważ część jednostek domagała się nawet 50 tys. zł – „w celu ograniczenia kosztów realizacji tego obowiązku”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.