Podatek od nieruchomości w miastach w górę. Podwyżki większe niż obecna inflacja
Chociaż inflacja spadła ostatnio poniżej 3 proc., to stawki podatku od nieruchomości najczęściej będą wyższe o 4,5 proc. Duże miasta dostosowują ich wysokość do stawek maksymalnych ustalonych przez resort finansów.
Na ok. 30 miast, które odpowiedziały na pytania DGP o przyszłoroczne stawki podatku od nieruchomości, tylko w kilku nie będzie podwyżek. Najczęściej nie oznacza to jednak, że burmistrz czy prezydent ich nie zaproponował, a brak zgody ze strony radnych. Stawki maksymalne zostały zwaloryzowane o 4,5 proc., ponieważ tyle wyniósł wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (inflacja) w pierwszym półroczu 2025 r. w stosunku do tego samego okresu rok wcześniej. Dla mieszkańców może to oznaczać kilka złotych podwyżki, a dla przedsiębiorców od kilkudziesięciu złotych wzwyż. Samorządy nie ukrywają, że politycznie łatwiej jest co roku podnosić stawki, niż mrozić je i zaskakiwać mieszkańców wyższymi podwyżkami co kilka lat.
Wyższe stawki podatku od nieruchomości
W przypadku budynków mieszkalnych stawka maksymalna na przyszły rok to 1,25 zł od 1 mkw. powierzchni. W przypadku tych związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej stawka wynosi już 35,53 zł. Mieszkańcy i przedsiębiorcy z dużych miast muszą się nastawić na dostosowanie stawek do tych maksymalnych. Chodzi m.in. o Poznań, Białystok, Częstochowę, Katowice, Kraków, Lublin, Łódź, Szczecin czy Olsztyn. W stolicy decyzja jeszcze nie zapadła, ale trudno spodziewać się innej, biorąc pod uwagę uchwały z ubiegłych lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.